Wejście Polski do strefy euro
Wejście Polski do strefy euro

Kwestia tego, czy Polska powinna wejść do strefy euro, od lat jest żywo dyskutowana. Jak w większości debat o charakterze politycznym, przeważają w niej emocje. Warto jednak poświęcić chwile na to, by zastanowić się, jakie merytoryczne argumenty reprezentują obie strony. Zanim do tego jednak przejdziemy musimy sobie odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań.

Strefa Euro – na czym polega?

Strefa Euro, określana czasem też mianem Eurolandu, to zbiorcze określenie na państwa członkowskie UE, które podzielają wspólną walutę – rzeczone euro, które w obiegu jest od 1999 roku i jest ważnym elementem więzi pomiędzy krajami zrzeszonymi w Unii Europejskiej. By wstąpić do strefy euro, trzeba spełnić tak zwane kryteria konwergencji, do których należą między innymi stabilne ceny, kursy walutowe i stopy procentowe i równowaga finansów publicznych. Dopiero po spełnieniu tych warunków dany kraj może się ubiegać o dołączenie do “eurowiczów”.

Jak wszyscy wiemy, Polska nie należy do tego grona. Dziś jeśli chcemy mieć na swoim koncie pieniądze w euro, musimy wykonać przewalutowanie. Najprościej jest to zrobić przez kantor internetowy.

Argumenty za

W przypadku wszelkich kwestii związanych z ekonomią najwyższą wagę mają argumenty odnoszące się do kwestii gospodarczych. Zwolennicy wejścia Polski do strefy euro wskazują w tym kontekście na korzyści, jakie nasz kraj może odnieść na tego typu transformacji. Entuzjaści tego rozwiązania wskazują, że w porównaniu do złotego euro jest dosyć stabilną walutą, co uchroniłoby polską gospodarkę przed bolesnym odczuwaniem różnych zawirowań w gospodarce międzynarodowej. Przewiduje się także, że przyczyniłoby się do stopniowego wzrostu zamożności naszych rodaków, który w końcu dorównałby europejskiemu poziomowi.

Wejście do strefy euro oznaczałoby także pogłębienie integracji z innymi krajami członkowskimi. Jest to ważne szczególnie dla tej strony dyskusji, która we współpracy Polski z UE widzi prawdziwą przyszłość naszego kraju. Byłby to kolejny krok w kierunku ujednolicenia gospodarek krajowych państw UE, co jest jednym z ważniejszych celów tej organizacji. Integracja Polski z Zachodem dla wielu nadal pozostaje priorytetem naszej polityki zagranicznej.

Argumenty przeciw

Sceptycy wobec tej zmiany podkreślają głównie, że zajmie ona dużo czasu. Zakłada się, że proces ten trwałby co najmniej trzy lata. Trudno przewidzieć, czy za trzy lata sytuacja gospodarcza nadal będzie sprzyjała temu, czy Polska powinna wejść do strefy euro. Kryzys 2008 roku pokazał, że światowa gospodarka może być bardzo nieprzewidywalna. Nikt nie chce, żeby Polska podzieliła los takich krajów jak Grecja, które w wyniku wejścia do strefy euro pogrążyły się w wieloletnim kryzysie. W trudnych chwilach własna waluta daje gospodarkom krajowym pewną niezależność, która w niektórych sytuacjach może okazać się niezwykle cenna.

Strefa euro jako sama idea ma też sporo przeciwników. Do nich należą takie nazwiska, jak chociażby laureat Nagrody Nobla z ekonomii, Joseph Stiglitz. Jedna z jego książek ma bardzo wymowny tytuł. W książce “Euro. W jaki sposób wspólna waluta zagraża przyszłości Europy”, przedstawia swoje wątpliwości wobec integracji walutowej Starego Kontynentu. Podczas gdy my się zastanawiamy, czy wejście Polski do euro jest rozsądnym wyjściem, noblista zaleca pewnym krajom wyjście z niej. Argumentuje to w ten sposób, że przyszłość strefy euro będzie miała sens tylko wtedy, gdy ulegnie ona zasadniczym reformom. To jakie to powinny być reformy, jest jednak tematem na oddzielny artykuł.

Co dalej?

Podsumowując – kwestia wejścia Polski do strefy euro jest bardzo skomplikowana. Rezygnacja z posiadania własnej waluty wiąże się z wieloma konsekwencjami, które trudno ocenić zero-jedynkowo. Na szczęście decyzje w tej sprawie będą podejmować eksperci, którzy znają się na gospodarce. Jedno jest pewne – będzie to decyzja, która w ogromnym stopniu zmieni nasze życia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here